Panna Kanna

Jedną z mniej znanych, ale bardzo ciekawych (mimo, że akurat niezbyt psychodelicznych – choć podobno i to się może zdarzyć) substancji psychoaktywnych jest kanna – a właściwie zawarta w niej mesembryna.

Jest to środek pochodzący z afrykańskich świętych roślin (sukulentów) Sceletium tortuosum. Spotykane są również nazwy kougoed lub channa. Odnoszą się one do czynności żucia, ponieważ tradycyjnie części roślin poddawano procesowi miażdżenia, fermentacji (co redukuje wpływ szkodliwych kwasów oksalowych, a wzmacnia pożądane działanie alkaloidów), a następnie suszenia i żucia właśnie. Można również zmielić je na proszek i stosować go podjęzykowo, donosowo (co bywa bolesne) oraz próbować palić czy waporyzować. Można także przyjmować kannę w formie ekstraktu lub wywaru.

Efekty są podobno bardzo nieprzewidywalne, ale generalnie przypisuje się kannie działanie: subtelnie pobudzające, euforyzujące, empatogenne, antydepresyjne, wzmagające uważność, wspierające procesy poznawcze, redukujące niepokój, hamujące apetyt, wzbudzające chęć nawiązywania kontaktów i wchodzenia w bliskość z drugim człowiekiem, zwiększające libido, przeciwbólowe.

Tradycyjnie kannę stosowano w celach rytualnych (zmieszaną z konopią siewną) oraz dla zwiększenia koncentracji i wytrzymałości podczas polowań. W zachodnim kręgu kulturowym prowadzono badania, które wykazały pozytywny wpływ kanny w leczeniu depresji, zaburzeń lękowych i obsesyjno-kompulsywnych, uzależnień oraz bulimii (substancje aktywne kanny, głównie mesembryna, działają inhibicyjnie na wychwyt zwrotny serotoniny, dopaminy i noradrenaliny, jednak po zaprzestaniu terapii nie obserwuje się objawów odstawiennych).

Oficjalnie traktuje się ją jako adaptogen. Proponuje się ją również m.in. jako imprezową alternatywę dla wysoce szkodliwych środków jak kokaina czy amfetamina. Skutki uboczne zażycia mogą obejmować bóle głowy, mdłości oraz panikę. W przypadku nadmiernego używania mogą pojawić się trudności z wchłanianiem niektórych pierwiastków przez organizm.

Uwaga – kanna nie jest środkiem nielegalnym w Polsce ani nigdzie na świecie, poza jednym stanem USA (Louisiana).

A Ty co o tym myślisz? Podziel się z nami swoją opinią w komentarzu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Podobne artykuły, które mogą Cię zainteresować